Korzenie sylwestrowego szaleństwa

Dziś, świętując nadejście kolejnego roku rzadko kto zastanawia się, jak to wyglądało w odległej przeszłości. Jak świętowali przełom roku Celtowie, a jak mieszkańcy Babilonu? Czytajcie uważnie.

Nowy rok - dawno, dawno temu...

Przygotowując się do nadejścia Nowego Roku, rzadko kiedy zastanawiamy się nad antycznymi korzeniami tego święta. Jak Sylwestra (choć przecież nie nazywano go tak choćby w czasach Aleksandra Wielkiego!) obchodzili nasi przodkowie? Antyczni również świętowali Nowy Rok z wielkim rozmachem. Nie funkcjonował jednak jeden, uniwersalny kalendarz, więc okresy, w które wypadał czas odejścia starego i nadejścia różniły się, w zależności od regionów i kultur. Prawdopodobnie w 46 r. przed Chrystusem imperator Juliusz Cezar zdecydował, że będzie to 1 stycznia. Nazwa miesiąca stycznia ma swoje konotacje w imieniu rzymskiego boga Janusa o dwóch twarzach, z których jedna spogląda w przyszłość, a druga w przeszłość. Wcześniej mieszkańcy miasta nad Tybrem obchodzili Nowy Rok 1 marca, a obrzędy powiązane z rytmem z mian w świecie natury nie ograniczały się jedynie do jednej nocy.

Nowy Rok u Celtów i Babilończyków

Celtowie również dostrzegali w nadejściu Nowego Roku czas wyjątkowy. Ich obchody przypadały na koniec lata, który wedle ich rachuby oznaczał odejście starego i nadejście nowego. Wierzono, że żaden z żyjących nie może być wtedy samotny, by uniknąć potępienia w przyszłym życiu. Celtyccy zmarli występowali z zaświatów, by wkroczyć pośród żywych, bawić się z nimi i ucztować. Z kolei w Babilonie, leżącym w żyznym półksiężycu pomiędzy rzekami Eufratem i Tygrysem, często uznawanym za kolebkę cywilizacji, Nowy rok świętowano wraz z przyjściem wiosny. Władca miasta przechodził rytuał upokorzenia, w trakcie którego kapłan bił go, odkupując przeszłe winy.

Nowy Rok w Egipcie i Europie.

W Egipcie Nowy Rok przychodził pod koniec września, kiedy wylewał Nil. Urodzaj, jaki przynosiła święta rzeka, świętowano przez cały miesiąc hucznych zabaw. Natomiast w chrześcijańskiej Europie obchody Nowego Roku wiążą się z datą śmierci papieża Sylwestra; pierwsze obchody miały mieć miejsce w roku 999, kiedy to serca ludzi wypełniała trwoga związana z nadejściem nowego millenium. Odroczenie nadejścia końca świata stało się pretekstem do wybuchu niepohamowanej radości i zabawy, której echa przebrzmiewają po dziś dzień. Nowo wybrany papież Sylwester II wygłosił tradycyjne już dziś błogosławieństwo „urbi et orbi”, czyli „miastu i światu”. Choć legendarny początek sylwestrowej fety miał miejsce w u schyłku pierwszego tysiąclecia przed Chrystusem, na przestrzeni całego średniowiecza huczne obchodzenie nadejścia nowego roku było uważane za zwyczaj bezbożny i niegodny dobrego chrześcijanina (pamiętajmy jednak o roli, jaką w życiu ludzi średniowiecza pełnił następujący po nim karnawał!). Dopiero w 1582 dekret papieża Grzegorza XIII odmienił odbiór świętowania nadejścia Nowego Roku.